„Jesteś Promyczku!”
„Jestem Umiłowany! Witaj”
„Witaj Miła Moja!”
Patrzyłam w Niego… A On we mnie.
Promienny, jasny, czuły…
„Widzę czułość w Twoich oczach…”
„Zawsze tak w Ciebie patrzę, Promyku.”
Patrzyłam z uwielbieniem.
„Patrzę tak w każdego”.
„Jak… w obrazek…”
Zapatrzyłam się w Umiłowanego. Nic się nie liczyło. Tylko On.
„Znów jestem w Niebie” – szepnęłam.
Patrzyliśmy w siebie dłuższy czas. Nie wiem jak długo.
„Niedługo kolejna lekcja latania. Umiesz już oderwać się od tego co ziemskie. Czas na kolejny krok”- usłyszałam w głębi serca.
„Jaki?” – spytałam zaciekawiona.
„Dowiesz się niedługo Mój Promyczku”.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI