W nocy po odmówieniu modlitw, leżałam zanurzona w JEGO Miłości.
Leżałam i rozmyślałam… „Powiedziałeś, że oczarowałam Twoje Serce! To niesamowite! Wciąż mnie zadziwiasz, zaskakujesz, Ukochany mój! Miłości moja!”
„Tak, oczarowałaś, Promyczku. Miłością, pokorą i prostotą. Wszystko to czyni Mnie pokonanym. Uwięzionym, zniewolonym. Ale to słodka niewola. Niewola ufności!”
„Ty ze mną robisz to samo, Ukochany! Możesz ze mną zrobić wszystko!”
Po chwili dodałam:
„Ty cały mój a ja cała Twoja!”
Gdy tak leżałam i rozmyślałam o MIŁOŚCI mojego życia, nagle usłyszałam szyderczy chichot:
„Daj sobie spokój, promyczku! To wszystko kłamstwo! Bzdura!”
Nic nie odpowiedziałam, tylko jeszcze bardziej przylgnęłam do Umiłowanego.
„Kłamstwo!!! TAKIEJ Miłości po prostu NIE MA!”
„Jest!!! Znalazłam JĄ! A ty idź precz!!!
Głos umilkł. Ja trwałam dalej w Obecności Ukochanego.
Wysłałam do mojego Dziecka taką wiadomość:
„Wielu uważa że jestem silna, dzielna. wytrwała itp. itd. Kto tak twierdzi, nie zna mnie. Jestem słaba, krucha i bardzo obolała i zmęczona. Coraz częściej robię wiele rzeczy tylko siłą woli i modlitwą. Bardzo mi ona pomaga. ON mi pomaga. I często kiedy wydaje mi się, że nie dam już rady, że to jest ponad moje siły, ON mi daje takiego POWERA, 😀 TAKĄ energię i siłę, i wiarę, że mogłabym góry przenosić! TYLKO ON! To moja siła!”
Wpatrywałam się w Umiłowanego… Patrzył we mnie czule i przenikliwie.
„Ty jesteś moją siłą, Ukochany!!!”
Myślałam o swojej słabości i kruchości…
„Malutka taka jestem… bezradna”.
„Im bardziej masz poczucie, przekonanie o swojej słabości tym bardziej pozwalasz Mi działać!”
„Działaj we mnie Ukochany według woli Twojej!”
Od moich Dzieci:
„A wiesz dlaczego ludzie twierdzą, że jesteś silna? Bo mówimy o dwóch różnych sprawach. Ty mówisz o stronie fizycznej – rzeczywiście jesteś słaba, krucha i bezbronna. A ludzie patrzą właśnie na Twoją siłę woli, na to, że w tym bardzo słabym ciele, kryje się bardzo mocny Duch. Duch, który nie potrafi zrobić niczego sam z siebie poza PRAGNIENIEM bycia dla Boga i wykonywania Jego woli. Ale to pragnienie wystarczy. Ponieważ pragniesz, otrzymujesz zdroje łask. Ponieważ oddajesz mu każdy swój brak, ON go napełnia sobą. Święty Paweł napisał : >>Albowiem ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny.<< Czy trzeba jeszcze coś dodawać ? 🙂 ”
„Przecież siła zawsze pochodzi od Boga. Sama z siebie powieką byś nie ruszyła. Innymi slowy: jesteś silna Boża mocą 🙂 „