Dziś będzie krótko. Po pierwsze dlatego, że jestem bardzo zmęczona. Tańczę dla Ukochanego. A po drugie… 🙂
W nocy Umiłowany przyszedł do mojego serca. I okrył mnie Płaszczem swej Miłości i opieki.
Patrzył we mnie tkliwie, łagodnie i czule. Mówił wprost do mego serca. Bez słów. Dlatego słów brakuje, żeby to opisać (i dlatego będzie krótko 🙂 ).
Właściwie było więcej milczenia i ciszy niż słów. Poruszeń serca. A słowa, które mówił były bardzo osobiste, intymne. Zachowam je dla siebie.
Na koniec powiedział, że jest ze mnie dumny. I długo w siebie nawzajem patrzyliśmy. Zjednoczeni w miłości i tańcu.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI
Wiesz o co chodzi, a napiszę w skrócie, żebyś nie zapomniała – ja też 🙂