W nocy przyszedł do mego serca i zanurzył mnie w sobie. W Miłości…
„Umiłowany!”
„Najdroższa!”
Patrzył we mnie promiennie.
„Znów przyszłam… do Twoich Stóp…”
„Kiedy do Mnie przychodzisz i korzysz się przede Mną, Ja otwieram Serce dla Ciebie, Promyku”.
Dziękowałam…
„Korzę się, bo jestem grzesznikiem… i sługą Twoją. A Ty mnie podnosisz i… wywyższasz. Sprawiasz, że mogę spojrzeć Ci prosto w oczy”.
Uśmiechał się do mnie czule.
„Promyczku, tak, jesteś grzeszna, ale przede wszystkim jesteś Moim ukochanym dzieckiem. Córką i Oblubienicą Moją!”
Patrzyłam w Ukochanego z uwielbieniem. On patrzył we mnie rozpromieniony.
„Odpocznij we Mnie Promyczku, bo zmęczona jesteś”.
„Tak, tańczę!:
„Odpocznij przy Sercu Moim”.
Odpoczywałam…
Category: (NIE) MOJE MYŚLI