Przyszedł do mego serca.
Trwałam w Nim. Po prostu… trwałam.
„Byłaś ze Mną, Promyczku!”
„A Ty ze mną!”
Patrzył we mnie czule…
„Potrzebuję Ciebie, Oblubienico”.
Pomyślałam, że przecież mógłby się beze mnie w zupełności obyć.
„Potrzebuję Cię, aby Cię kochać!”
Rozpromieniłam się… 🙂
On też patrzył promienny.
„Bądź ze Mną Perełko”.
„Jestem. I będę, Ukochany!”
Category: (NIE) MOJE MYŚLI