Dziś krótko. Tańczę bardzo. I nie będę opisywać rozmowy z Nim.
Napiszę tylko wnioski.
Wczorajszą opowieść Ukochanego można odczytać na różne sposoby. Można odczytać, tak, jak odczytało moje Dziecko, że tym ziarnkiem piasku jest cierpienie, które przyjęłam. Można. Bo to też jest prawda.
Kiedyś przeczytałam takie zdanie św. Proboszcza z Ars:
„Bogu serce, ludziom uśmiech, sobie krzyż”.
Staram się żyć wg tej zasady. Ukochany powiedział, że żyję.
Mam trzy SKARBY, trzy moje Perły. Boga, Miłość i krzyż.
Dwa ostatnie wynikają z Pierwszego i do Niego je odnoszę.
Pragnę żyć na chwałę Boga, kochać na Jego chwałę. I… 🙂 tańczyć też na Jego chwałę.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI