Ciągle sprawia mi radość!
Umieszczę dwa teksty od mojego Dziecka. Nie będę wyjaśniać szczegółów wysłania ich do mnie. Nie mam sił, tańczę. Podstawowym powodem wysłania ich do mnie przez moje Dziecko jest miłość. Miłość do mnie!
„Panie Boże mój Tobie ofiaruję krzyż mój całodzienny. Z miłości ku Tobie. W zjednoczeniu z męką Pana Jezusa. Na większą cześć i chwałę Twoją Na intencję Ojca Świętego, Kościoła Świętego i Ojczyzny.
Na zadośćuczynienie za grzechy moje. Za grzechy całego świata.
A w szczególności za duchową ślepotę ludzi Przez Chrystusa Pana naszego. Amen!” Matka Elżbieta Czacka.
I błogosławieństwo:
„Niech Chrystus, Dawca wszelkiego dobra i życia w pełni, błogosławi Twoje oczy tak, by widziały świat JEGO oczami. Niech błogosławi Twoje uszy, aby zawsze były otwarte na JEGO szept Miłości. Niech błogosławi Twoje ręce, aby były gotowe pisać blog dla JEGO większej chwały tak długo, jak będzie to potrzebne. Niech błogosławi Twoje serce, aby było zawsze otwarte i gotowe na przyjęcie GO i zgodę na WSZYSTKO to, o co ON będzie prosił! ”
Wyrażają Miłość… 🙂
Wpatrywałam się w Umiłowanego….
„Dzięki Tobie ciągle mi się gęba śmieje!” – roześmiałam się serdecznie.
Patrzył promienny.
„Moim szczęściem jest sprawiać Ci radość, Promyczku!”
Uśmiechałam się do Niego. A ON patrzył, patrzył, patrzył…
„Twój uśmiech jest rozkoszą dla Mego Serca!”
Aż tak…
„Czasem nie potrafię się uśmiechać… kiedy tańczę…”
„Wtedy uśmiechaj się sercem, Promyku!”
Będę.