Przyszedł do mego serca… i zabrał mnie do Siebie. Do… byłam w Miłości. Zanurzona w Niej. W Nim. Znaleźliśmy się w JEGO Ogrodzie. Przechadzaliśmy się po Nim, spacerowaliśmy. Razem. Ukochany i ja. Podziwialiśmy Ogród z lotu ptaka.
Było pięknie! 🙂
„Było cudnie!”- szepnęłam wpatrzona w Jego oczy.
„Tak! I Mój Ogród bardzo piękny!”
„Dzięki Tobie – Ogrodnikowi!” – uśmiechnęłam się do Niego.
„Gdybyś Mi nie pozwoliła, Promyku, nic bym nie zrobił”.
Patrzyliśmy w siebie nawzajem długo. Ja w Niego z uwielbieniem, On we mnie… też. Bardziej!
„Jeśli chcesz, będę Cię zabierał co noc?”
” 'Jeśli chcę?? Pragnę!”
Patrzył we mnie z zachwytem…
Category: (NIE) MOJE MYŚLI