Wpatrywałam się w Umiłowanego…
„Moje serce bije dla Ciebie!” – wyszeptałam.
Patrzył we mnie czule…
„Na każdym kroku przekonuję się, że nie nadaję się do tego świata. Że go nie rozumiem, ani nie akceptuję. I vice versa”.
„Nie należysz do świata, Mój Promyczku. Należysz do Mnie”.
„Tak, należę do Ciebie!”
„Spójrz na dzisiejszą Ewangelię. Mnie też świat nie rozumiał, odrzucił. A skoro odrzucił Mnie, odrzuca i Ciebie”.
„Nie może być uczeń nad Mistrza…” – pomyślałam – oskarżono Cię o szaleństwo. Rzeczywiście oszalałeś. z Miłości do mnie!”
„Jesteś bardzo podobna do Mnie, Perełko!”
Patrzył we mnie tym Swoim spojrzeniem. Łagodnym i promiennym.
Po chwili dodał:
„Weź swój krzyż i chodź za Mną!”
„Idę, Panie! Za Tobą wszędzie!”
Uwielbiałam Go. A On patrzył we mnie z wielką miłością!
„Dziękuję Ci, Ukochany! Twoja Miłość wystarczy! Ty mi wystarczysz! Wystarczysz! Za Tobą wszędzie!”
„Moje Serce bije dla Ciebie, Promyczku!”
ZA TOBĄ WSZĘDZIE!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI