Tańcząca wpatrywałam się w Ukochanego… W nocy znów byłam w Nim. Teraz patrzyłam.
„Przyszłam sobie posiedzieć przy Tobie, Umiłowany” – uśmiechnęłam się do Niego.
„Posiedź, Perełko” – usłyszałam w głębi serca Głos pełen czułości i miłości.
„Przeczytałam dzisiejszą Ewangelię. I czy…?”Przerwał mi.
„Tak! Jesteś Moją krewną!”
Uśmiechnęłam się radośnie!
„Jesteś Moją siostrą i oblubienicą!” – kontynuował.
„Mój Brat i Oblubieniec!!!”
Patrzyliśmy w siebie nawzajem… w Miłości.
„Im dłużej patrzę w Ciebie Umiłowany, tym bardziej za Tobą tęsknię”.
„I Ja, Promyczku, za Tobą!”
Category: (NIE) MOJE MYŚLI