Dziś też nie będę opisywać mojej rozmowy z Ukochanym. Wybaczcie, ale to bardzo intymne, osobiste. I bardzo trudno o tym pisać.
Moja rodzina przeżywa teraz trudne chwile.Jednak wspieramy się wzajemnie. Dzięki NIEMU! Ufamy MU, że On chce dla nas jak najlepiej. Że ON wie co robi 🙂
I prosimy o CUD. Wierzymy, że ON może go sprawić. Ufamy w to gorąco!
Dziś prosiłam Ukochanego jak Syrofenicjanka o okruchy ze stołu Pana.
Jak Poganka z dzisiejszej Ewangelii, jak szczeniak. Ufam, że mnie wysłucha.
O okruch…
Pozdrawiam moją siostrę i szwagra, którzy dołączyli do grona czytelników mojego bloga 🙂
Moje duchowe dzieciątko kończy szósty miesiąc życia 🙂
Category: (NIE) MOJE MYŚLI