Wpatrywałam się w Ukochanego…
„Umiłowany!”
„Najdroższa!”
Patrzył we mnie bardzo czule.
„Msza w Betlejem! Wiem, że to Twoja 'sprawka’. Dziękuję!”
Ucałowałam GO.
„Stawiasz Mnie pod murem, Promyczku!”- powiedział promienny.
„Ja CIEBIE?? Pod murem???”
„Twoja ufność stawia Mnie pod murem. Nie mogę się jej oprzeć!”
Uśmiechnęłam się do Niego.
„I bardzo dobrze! – szepnęłam.
Patrzyliśmy w siebie nawzajem długo… W przytuleniu.
„Komu mam ufać, jeśli nie Tobie…?” – pomyślałam.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI