Dziś bardzo krótko.
Wpatrywałam się w Ukochanego…
„Umiłowany!”
„Perełko Moja!”
Patrzyłam. I On patrzył. Wiedział wszystko. Wiedział, że jestem zmęczona, obolała. I, że Mu to ofiarowuję.
„Jesteś teraz w Sercu Moim!”
Patrzyłam z uwielbieniem.
„Tańczysz!”
Przytaknęłam.
„Przyjmuję Twoją ofiarę, Promyczku, i łączę z Moją!”
Ucałowałam Go.
„Jestem z Ciebie dumny!” – usłyszałam w głębi serca.
Patrzyłam w Niego i patrzyłam… Był blisko.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI