Wpatrywałam się w Ukochanego… On we mnie.
Patrzył we mnie pogodnie, jasno, promiennie. Czule.
Zapatrzyłam się w Umiłowanego mojego.
„Jakiś Ty piękny! Przemień mnie w Siebie! Spraw, żeby inni patrząc na mnie, nie widzieli mnie, ale CIEBIE!”
„Widzą Mnie, Promyczku!”
Uśmiechał się do mnie…
Patrzyliśmy w siebie nawzajem.
„Wiesz dlaczego nazywam Cię 'Promyczkiem?”
I nie czekając na moją odpowiedź, powiedział:
„Jesteś Moim Światłem, Moim Promieniem!”
Patrzyłam z uwielbieniem…
Category: (NIE) MOJE MYŚLI