Wpatrywałam się w Ukochanego… Patrzył we mnie łagodnie, ale przenikliwie. I jasno. Patrzyliśmy w siebie nawzajem w milczeniu. Długo.
„Niedługo po Ciebie przyjdę, Promyczku. I zabiorę Cię!”
„Jestem gotowa”.
„Wiem”.
On wie. Nie będę się rozpisywać bo nie mam sił. On wie, wystarczy.
Patrzyłam w Niego dalej… I On patrzył.
Zapatrzyłam się w Umiłowanego mojego.
„Jakaś Ty piękna, Perełko!”
„Ty piękniejszy tysiąckroć!!!”
„Jesteś piękna Moją Pięknością!”
Patrzyłam z uwielbieniem… W Ukochanego.
Na tym skończę notkę. Tańczę bardzo. On wie, wystarczy.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI