Dziś tańczę bardzo, więc notka będzie krótka
.
Wpatrywałam się w Ukochanego radosna, uśmiechnięta. I On patrzył we promienny.
„Widzą Miłosierdzie… ”
Wczoraj spytałam dwoje moich Dzieci, Synów, co widzą/ czują patrząc na Portret Ukrzyżowanego, który teraz maluję. Obaj, niezależnie od siebie odpowiedzieli, że widzą Miłosierdzie.
„Ja maluję Twój Portret, który mam w sercu, a oni widzą Miłosierdzie… Jakie to cudne!
„Wpatrujesz się w Miłosierdzie Moje…”
„Więc mam Je w sercu!” – przerwałam Mu.
Patrzył bardzo czule.
„Ja Je maluję”.
„To oczywiste, że to TY Je malujesz. Ja nie umiem…” – szepnęłam.
Patrzyliśmy w siebie nawzajem…
„Króluję w Twym sercu, Promyczku!”
Tak, Miłosierny króluje w moim sercu! A Jego Portret jest na płótnie.
MIŁOSIERNY
Category: (NIE) MOJE MYŚLI