Wpatrywałam się w Ukochanego. Patrzył we mnie… tak, jak tylko On potrafi. Czule bardzo.
„Umiłowany!”
„Promyczku!”
„Przyszłam posiedzieć przy Tobie. Ty siedzisz przy mnie w nocy, a ja przy Tobie w dzień”- uśmiechnęłam się do Niego.
Uśmiechał się do mnie.
„Tańczysz bardzo, prawda?’
„Bardzo.”
„Na Moją chwałę tańczysz!”
Ucałowałam Go.
„Dziękuję Ci, że mogę!”
Patrzył we mnie świetliście… byłam w Jego Świetle.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI