Tańczyłam. Wyobrażałam sobie, że Ukochany siedzi obok mnie, na łóżku. Noc, wszyscy śpią, oprócz JEGO i… mnie. Razem.
„Umiłowany!”
„Perełko!”
Patrzył jak Oblubieniec w oblubienicę.
„Zmęczona jestem. Całą prawie noc…”
„Tańczyłaś, wiem Promyku. Byłem z Tobą. Siedziałem.”
„Tak. Byłeś! Wiem!”
Uśmiechałam się do Niego, a On do mnie.
„Kocham Cię!” – szepnęłam.
„I JA Ciebie. Jesteś w Moim Sercu!”
„A Ty w moim!”
„Odpoczywałem w min dzisiaj”.
Patrzył… tym Swoim spojrzeniem z Krzyża… Zapatrzyłam się w Niego.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI