Siedziałam na podwórku przy stoliku, przede mną leżała Biblia, a ja wpatrywałam się w Ukochanego. Patrzył łagodnie, ale poważnie.
„Umiłowany, Najdroższy!”
„Perło Moja!”
Patrzyłam, a On mówił do mego serca:
„Jesteś dla Mnie ważna!”
„Wiem!”
„I Twój taniec jest dla Mnie ważny!”
„Dziękuję Ci, że mogę tańczyć dla Ciebie!”
Patrzył we mnie z wielką miłością…
„Pomagasz mi bardzo swoim tańcem!”
„Tylko dzięki Tobie!”
Patrzyliśmy w siebie nawzajem, długo.
„Mam do Ciebie prośbę, Promyku”.
„Tak?”
„Czy mogę odpocząć w Twoim sercu?”
„Zawsze! Nie wiem dlaczego pytasz, Ukochany?”
„Bo cenię Twoją wolność!”
Patrzyłam w Niego z… czułością.
„Odpocznij we mnie mój Umiłowany! Czuj się jak u siebie…”
Patrzył tkliwie…
„Bardzo Mi pomagasz, Promyczku!
Patrzyliśmy w siebie nawzajem…
ODPOCZNIJ WE MNIE…
Category: (NIE) MOJE MYŚLI