Wpatrywałam się w Umiłowanego mojego… Patrzył we mnie tkliwie.
Ucałowałam Go.
„Ukochany!”
„Promyczku!”
„Tęskniłam!”
„Nie musisz tęsknić, Moja Perełko! Jestem z Tobą zawsze. I opiekuję się Tobą!”
„Wiem! Widzę!”
Tak. Opiekuje się mną! Bardzo, bardzo!
Uśmiechnęłam się do Niego. On patrzył promienny.
I tak trwaliśmy, razem. W miłości.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI