Ucałowałam Umiłowanego. Wpatrywałam się w Niego. Patrzył we mnie… dziwnie. Bardziej niż czule, bardziej niż tkliwie…
„Ukochany mój!”
„Perło Moja!”
„Przyszłam posiedzieć przy Tobie. Być z Tobą”.
Patrzył jeszcze bardziej dziwnie. Patrzyłam w Niego w milczeniu.
„Porusza Mnie Twoja miłość, Promyczku! – usłyszałam w głębi serca – wzrusza Mnie Twoja miłość!”
Zdziwiłam się bardzo!
„Moja malutka, zwykła, często zdradliwa miłość?? Cię wzrusza??!!”
Patrzył promiennie.
„Zwykła, prosta i szczera miłość, Promyku! Ona Mnie wzrusza!”
Patrzyłam, nie wiedząc co odpowiedzieć…
Uśmiechał się do mnie. Ja do Ukochanego.
Trwaliśmy razem…
„Cała Twoja i cała dla Ciebie!!!” – szepnęłam.
„Cały Twój i Cały dla Ciebie, Perełko!!!”
Zanurzał mnie w Sobie…
MOJA… MIŁOŚĆ
Category: (NIE) MOJE MYŚLI