Tańczę! Bardzo tańczę! Dla Ukochanego, na Jego chwałę! A dziś szczególnie na chwałę Wniebowziętej. Dla Madonny. Dla Mamusi…
Tańczę. Ofiarowuję cierpienie.
Łączę się z ciepiącym Umiłowanym moim.
A On zanurza mnie w Sobie. W Miłości. Tuli do zranionego Serca.
Dziś kiedy się wpatrywałam w Niego, bardzo mnie zawstydził…
Rozmyślałam o Madonnie. Patrzył we mnie tkliwie.
„Bardzo Mi Ją przypominasz, Promyczku!”
„Ja???!!!”
Rozmyślałam dalej…
„Piękna, czysta, niewinna… taka jest.”
„Prosta, szczera, pokorna.”
„Taka też”.
Patrzył… najczulej.
„Ty też taka jesteś!”
Milczałam, nie wiedząc co odpowiedzieć…
Patrzył mi prosto w oczy.
„Delikatna, łagodna, dzielna i odważna”.
Patrzyłam. I On patrzył.
Wystarczy. Tańczę bardzo.
Ta notka to też taniec.
TANIEC
Category: (NIE) MOJE MYŚLI
🙂