Zmęczona po nocnym tańcu, wciąż tańcząca… (?) Wpatrywałam się w Ukochanego. Patrzył we mnie promiennie.
Ucałowałam Go i patrzyłam w Jego oczy.
„Cały dla Ciebie, Perełko!”
„Cała dla Ciebie!”
Patrzył tkliwie…
„Tak! – szepnęłam – Cały jesteś dla mnie. Cały!”
„A Ty, Promyku, cała dla Mnie. Tańczysz!”
„Tańczę? Taka jestem zmęczona, że nawet nie wiem czy tańczę…”
Patrzył z wielką miłością.
„Ofiarujesz Mi, prawda?”
„Tak! Ofiarowuję!”
Promieniał.
„Pięknie tańczysz, Promyczku. Bardzo pięknie!”
Uśmiechnęłam się do Umiłowanego. I On się uśmiechał.
„Piękna jesteś Perełko Moja!”
„Dziękuję… chcę być piękna dla CIEBIE!”
Zanurzał mnie w Sobie…
„Tańczysz we Mnie, Promieniu!”
Category: (NIE) MOJE MYŚLI