Jeździłam po podwórku na mojej „Rakiecie” i układałam bukiety Madonnie.
Potem… 🙂
Wpatrywałam się w Umiłowanego. Patrzył we mnie..
„Ukochany!”
„Perełko!”
„Jaki Ty piękny! Dobry, cichy, pokorny, pełen miłości!”
Patrzył czule i łagodnie.
„Masz Serce w oczach! – szepnęłam – Oczy zwierciadłem Serca!”
Bardzo przepraszam, ale nie dam rady skończyć notki. Kontuzjowana jestem.
Tańczę. Razem tańczymy.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI