Zmęczona i tańczę bardzo, miałam tu nie wchodzić. Ale weszłam 🙂 Czyli troszkę napiszę. Spróbuję. Ukochany pomoże, skoro weszłam 🙂
Nakarmiona Jego Ciałem i napojona Jego Krwią, wpatrywałam się w Ukochanego. Patrzył płomienny.
„Jesteśmy Jednością, Promyku!”
„Tak, jesteśmy w Komunii!’
Patrzył… i ja patrzyłam.
To niesamowite, niepojęte! Wielki, potężny Bóg, przychodzi do mego serca. I to jak!
Jako kruchy, delikatny, pokory i cichy. Jako Pokarm przychodzi. Biały Chleb. Chleb!
To niepojęte!
Tak może tylko Bóg!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI
Edyta Wyrembska Piotr liked this on Facebook.
<3