O czym wczoraj rozmyślałam? 🙂
O śmierci. O własnej śmierci. A raczej o Życiu. Patrzyłam w NIE. I rozmyślałam o Nim.
„Jesteś szczęśliwa, Perełko?” – spytał Ukochany kiedy dziś wpatrywałam się w Niego. Patrzył we mnie świetlisty, promienny. Znał odpowiedź.
Uśmiechnęłam się do Niego.
„Wiesz przecież… wiesz, że tak!”
Uśmiechał się…
Wielu, patrząc na mnie, uważa mnie za 'biedactwo’. Chora, cierpiąca, zależna całkowicie od innych. Biedactwo, nieszczęśliwa, samotna, itp, itd.
A ja jestem szczęśliwa. Najszczęśliwsza na świecie! Owszem, jestem chora, cierpiąca. Ale szczęśliwa!
„Nie mam nic, a co mam, dostałam od Ciebie. Więc jest Twoje. Jednak… Mam CIEBIE! Ty mnie uszczęśliwiasz, sprawiasz, że w sercu mam pokój i radość. Ty jesteś moim szczęściem, moim… skarbem!”
Patrzył…
„Gdzie jest Twój skarb, tam będzie i serce Twoje, Promyku!”
„Moje serce jest w Tobie, Umiłowany!”
Ucałowałam Go.
„Żyjesz we Mnie, Perełko!”
Patrzyłam w moje Szczęście, w mój Skarb. Patrzyłam, najszczęśliwsza na świecie.
🙂
<3 :)
Renata Mazurkiewicz liked this on Facebook.
Magdalena Nędzi liked this on Facebook.