Wnioski z dzisiejszej rozmowy z Ukochanym:
Dzisiejszy świat nie lubi cierpienia. Więcej, nie cierpi cierpienia. Nienawidzi cierpienia, boi się go. Stara się je odsunąć, oddalić. odepchnąć od siebie. Jak najdalej. Zabić…
A Jezus cierpiał. Na Krzyżu. Cierpiał bardzo, okrutnie. I swoim cierpieniem, cierpienie wywyższył. Świat z Niego drwił…
Człowiek cierpiący jest samotny, a cierpiący z Jezusem samotny podwójnie. Ale i podwójnie szczęśliwy. Bo kiedy cierpi razem z Jezusem, skończy jak On.
I ja chcę skończyć jak Jezus. Z Nim. W Niebie. Pragnę tego, bardziej niż czegokolwiek innego.
Przez krzyż do Nieba!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI
<3