MAMA, MARYJA robi dalej we mnie swoje Porządki. Jak? To bardzo osobiste, intymne, więc nie będę tu tego opisywać.
W każdym razie… jestem pusta, naga, ogołocona. Ze wszystkiego, przede wszystkim z siebie samej. Pusta…
Wpatrywałam się… Mama patrzyła we mnie, najczulej.
„To dlatego, że chcę Cię, Motylku napełnić”.
„Tak!”
Mama uśmiechnęła się do mnie…
„Zaufaj Mi, Mój Motylku”.
„Ufam Ci, Mamo!”
Trwałyśmy w uśmiechu…
Category: (NIE) MOJE MYŚLI
<3
Basia Żelechowska liked this on Facebook.