Skończyłam malować Pietę. Teraz chciałam malować bukiet wiosenny. Taki miałam zamiar. Do około północy.
Obudziłam się, odwróciłam się na drugi bok. I leżałam 🙂
„Namaluj ogród swego serca, Motylku” – usłyszałam znajomy głos w głębi serca. W głosie słyszałam perlisty śmiech.
Olśnienie! I wielka radość.
Rozmyślałam o ogrodzie, o obrazie… Aż zasnęłam 🙂
„To Twój pomysł, MAMO, prawda?” – uśmiechnęłam się do Madonny.
Uśmiechała się do mnie…
„Piękny pomysł!!!”
MAMA patrzyła się we mnie tkliwie.
„Ogród Twego serca jest cudny, utrwal go!”
„Spróbuję! A TY pomóż mi, proszę”.
„Pomogę!”
Dziękowałam…
Jutro rano zaczynam malować. Ogród serca. Będzie na nim (na obrazie) wielkie Słońce, dwa motyle. A resztę zobaczę 🙂 kwiaty też będą 🙂
Category: (NIE) MOJE MYŚLI
<3 <3
Basia Żelechowska liked this on Facebook.
Renata Kozielska liked this on Facebook.