Tańczę bardzo, bardzo. Więc krótko.
Nad ranem obudziłam się, tańcząca. Maryja była przy mnie. Uśmiechnęłam się do Niej.
„Jestem cała Twoja i wszystko moje jest Twoim!”
„A MOJE Twoim!”
Patrzyła we mnie, a ja układałam bukieciki dla Niej.
Wpatrywałam się w Nią… Oddawałam Jej cierpienie. Prosiłam, żeby ofiarowała je Jezusowi.
„Twoje cierpienie to piękne perły dla Jezusa!”
Category: (NIE) MOJE MYŚLI
<3