Patrzyła we mnie… I tu brakuje mi słów. Piękno, delikatność, Miłość. A przede wszystkim Pokora. I czystość, jasność, blask. Uśmiechała się do mnie… Czule i z wielką Miłością. Ja uśmiechałam się do Niej tańcząca bardzo.
„Jak mogę Ci usłużyć, Mamusiu?”
„Służysz Mi, Mój Motylku”.
Patrzyła we mnie słodko, tkliwie… Patrzyła w taki sposób, że… nie wiem jak to określić. Patrzyła tak, że serce mi miękło… rozpływało się w Bożej Miłości…
Wciąż tak we mnie patrzy.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI
<3