Tańczę.
Wpatrywałam się w Madonnę… Znów miękło mi serce, rozpływało się w Bożej Miłości. Rozmawialiśmy o pięknie. Tzn rozmyślałam o Pięknie Maryi i Pięknie Ukochanego…
„Jesteś stworzona na Boży obraz i na Jego podobieństwo, Motylku. Jesteś piękna!”
„Wiem…” – szepnęłam.
Mama uśmiechała się do mnie, a ja do Niej. Trwałyśmy razem w uśmiechu i wielbieniu Boga.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI
<3 <3