Wpatrywałam się w Madonnę. Zmęczona i tańcząca. MAMA patrzyła we mnie… Odpoczywałam i tańczyłam w NIEJ jednocześnie. Jak to możliwe? Kiedy robi się coś z miłości… I cierpienie, a raczej ofiarowywanie, taniec, może być odpoczynkiem. Dla mnie jest. Tańcząca w Madonnie, a we mnie mój Ukochany.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI
Magdalena Nędzi liked this on Facebook.
<3 <3