„ONA da Ci to, czego tak bardzo pragniesz i tak bardzo potrzebujesz, Promyku!”- usłyszałam w głębi serca, na początku Adwentu.
I dała!
Miłość i czułość. Jezusa mi dała! Wciąż daje…
„Przyszłam posiedzieć…”
Patrzyłam. Madonna patrzyła we mnie.
„Ukryłam Cię w Sobie, Motylku!” – MAMA uśmiechała się do mnie łagodnie.
„Dziękuję!”
Patrzyłam…
Potem zaczęłam nagrywać. Nie udawało mi się, brakowało tchu, sił. Przerywałam i nagrywałam jeszcze raz. I jeszcze raz. i jeszcze. W końcu 😀 jakoś. Mogło być.
Patrzyłam w MAMĘ. Uśmiechała się do mnie.
„Pięknie śpiewasz, Motylku. Umieść, proszę dzisiaj”.
„Na blogu? Dzisiaj?”
„Tak, proszę”.
Umieszczam:
Category: (NIE) MOJE MYŚLI
<3
Maria Bober liked this on Facebook.