Siedziałam przed Umiłowanym. Rozmyślałam o moich slabosciach i grzechach… Było mi przykro, że ranię nimi Serce Ukochanego. Przykro?? Bolało mnie serce… I taka w Niego patrzyła. On jednak… patrzył we mnie promiennie i jasno.
„A kochasz Ty Mnie?” – spytał.
„Z całego serca! Nad życie! Ty wiesz…”
„Wystarczy”.
„A…?”
Patrzył…
„Przychodzisz do Mnie ufna, pokorna i kochasz Mnie. Wystarczy. Resztę zostaw Mi”.
„Dobrze!”
„Kształtuję Cię, Mój Promyczku według Serca Mojego”.
Patrzylismy w siebie nawzajem… Długo.
„Upodobałem Sobie Ciebie, Płomyku. Jesteś Moją Najmilszą!”
Taki jest mój Ukochany. Jemu ufam. JEGO kocham. Nad życie!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI
Jacek Sommer liked this on Facebook.
<3
Basia Żelechowska liked this on Facebook.