Dziś rozmawiałam z Ukochanym o sprawach bardzo osobistych. Nie będę tej rozmowy opisywać.
Napiszę o Ogrodzie mego serca. Dziś skończyłam obraz (w nagłówku). Jest to nieudolne pokazanie tego co jest/znajduje się w moim sercu.
Którejś nocy rozmyślałam:
„Ja taka malutka, słaba i niepozorna a we mnie Takie COŚ! KTOŚ!!!
We mnie Życie aż kipi! Tak! W sercu moim Światło, Jasność. Niebo. Kolory, barwy. To łaski. Od Niego, Umiłowanego. To Jego Ogród! Stworzony przez Niego. Na Jego chwałę.
PAN JEZUS PRZEMAWIA DO ŚW. FAUSTYNY W JEJ SERCU
Najwięcej ci powiem, kiedy rozmawiasz ze Mną w głębi serca swego; tu nikt przeszkodzić nie może działaniu Mojemu, tu odpoczywam, jako w ogrodzie zamkniętym. (Dz 581)
W moim sercu przemawia do mnie. I odpoczywa w nim.