Dziś krótko.
Patrzył we mnie Umiłowany, czule bardzo patrzył.
„Sił brak” – szepnęłam. Zmęczona po tańcu nocnym. I tańcząca bardzo, bardzo.
„Właśnie teraz trzymasz Mnie w swych ramionach i pocieszasz bardzo”.
Siedziałam przed Nim długo…
Przyszedł ks proboszcz, przystąpiłam do spowiedzi i przyjęłam Pana Jezusa do serca.
Odprawiłam Drogę Krzyżową.
Idę za Nim tańcząca.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI