Patrzył we mnie czule, Bardzo czule…
„Ukochany mój!”
„Perełko Moja kochana!”
Wpatrywałam się w mojego Króla, a On zanurzał mnie w Sobie…
„Tęsknię…. Usycham z tęsknoty…!”
„Przeciwnie! Kwitniesz, Promyku!”
Patrzył. Promieniał
„Perełko!”
„Umiłowany!”
Tu brakuje mi słów, żeby opisać w jaki sposób we mnie patrzył.
„Pragnę!” – wyrwało mi się prosto z serca.
Zatapiał mnie w Sobie.
„Cierpisz bardzo, Promyku”.
„Ty wiesz”.
„Cierpię z Tobą”.
Patrzyłam z uwielbieniem.
Po chwili dodał:
„A czego pragniesz, otrzymasz!”
„KOGO, Ukochany – szepnęłam całując Go – KOGO!”
Uśmiechnął się.
„Kogo pragniesz, Tego otrzymasz!”
Dziękowałam…
Category: (NIE) MOJE MYŚLI