Ucałowałam Umiłowanego mojego. Bardzo świetlisty, promienny, patrzył we mnie. Z zachwytem… Uśmiechałam się do Niego.
„Malowałam, trochę. Obraz wyłania się… powoli. Jakoś nie bardzo mi…”
„A Mnie się podoba!”
Patrzył mi w oczy… i miałam wrażenie, że wcale nie mówił o obrazie, który maluję…
Spojrzałam w okno.
„Wiesz, pogoda pod psem. Ciemno, pochmurno, smutno, pada. A we mnie radość, szczęście, światło! Życie!”
„Moje Życie”.
„A pewnie, że Twoje!”
Uśmiechałam się do Niego. Po chwili spojrzałam na obraz:
„Ten motyl taki mały, niepozorny, a ci Aniołowie patrzą na niego z zachwytem”
„Jaka Ty piękna!”
„Roześmiałam się serdecznie.
„Ja o obrazie, a Ty…!”
On patrzył…
„Ten motyl, to Promyku, Twoja dusza, tak?”
„Tak”.
„Piękna jest!”
„To przez Ciebie, Ukochany! Dzięki Tobie. Tak! Przez Ciebie!”
Patrzył zachwycony. I w Niego, biedny, mały, niepozorny motylek…
PRZEZ NIEGO!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI
Dorota Kubisiak liked this on Facebook.
Jacek Sommer liked this on Facebook.
Magdalena Nędzi liked this on Facebook.
<3
Darek Ossowski liked this on Facebook.
Renata Kozielska liked this on Facebook.