Wpatrywałam się w Umiłowanego mojego. Patrzył we mnie czule bardzo… Ucałowałam Go i spytałam:
„Jak mogę Ci usłużyć?”
„Opowiedz Mi o szkicu, o obrazie tańca, Promyku”.
„O obrazie? Przecież go znasz”.
„To nic, opowiedz”.
Uśmiechał się do mnie.
„No, skoro chcesz, ok”.
Zaczęłam opowiadać.
„To właściwie dwa obrazy w jednym. Jeden to baletnica tańcząca na pięciolinie, Jest klucz wiolinowy, nuty. Perły, ofiara cierpienia (będą tańczyć po całym obrazie). Pięciolinia to jednocześnie droga do Ciebie, nie domalowałam jeszcze. Drugi obraz to Twoje Serce, i ja w Nim. Obok Rany, która jest jednocześnie słońcem zaćmionym zakrytym przez… Hostię….”
Patrzył we mnie promienny.
„Tańczę z Sercem i jestem w Nim. Tulisz mnie do Rany… Często mówisz, że mnie tulisz, więc namalowałam…”
„Teraz też Cię tulę, Promyczku!”
„Teraz też…”
Uśmiechał się do mnie, a ja do Niego…

TANIEC Z SERCEM I PRZY SERCU UKOCHANEGO
Category: (NIE) MOJE MYŚLI
<3 :)
Mirosława Czul liked this on Facebook.
Karolina Skowronska liked this on Facebook.