Dziś z przyczyn ode mnie niezależnych nie mogłam pójść na Mszę Św.
„Ty do mnie przyjdziesz” – szepnęłam wpatrując się w Ukochanego.
Patrzył we mnie jasno i czule bardzo.
„Nie muszę przychodzić, Ja jestem z Tobą, Promyku!”
Adorowałam Go.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI
<3