Dziś po prostu siedziałam u Jego Stóp. W milczeniu. Ukochany patrzył we mnie tak, jak tylko On to potrafi… Podnosił mnie Tym spojrzeniem. Patrzyłam, patrzyłam, patrzyłam… Nie istniało nic więcej. Tylko ON.
„Przemieniaj mnie w Siebie…”
„Przemieniam, Promyczku”.
Patrzył promienny. Ucałowałam Go.
I patrzyłam dalej…
Category: (NIE) MOJE MYŚLI