Wpatrywalam się w Umiłowanego mojego. ON patrzył we mnie…
Tyle niech wystarczy. On najlepiej wie co dzieje się w moim sercu. Zalilam się przed Nim. Ktoś bliski mnie zranił… Dał mi odczuć moją zależność od siebie. Wg tej osoby teraz zmieniły się zależności. Tzn że kiedyś ona była zależna od moich rodziców a teraz moi rodzice są zależni od niej. Starzy i chorzy mają na wszystko się zgadzać i nie podskakiwac. A jak mama jej przez 6 lat pomagała, dzień w dzień to wtedy nikt nie mówił o zależności. To było naturalne. A jak teraz jest chora i trzeba jej pomóc to zaczyna się mówić o zależności. I mówi się jeszcze ze jak się będzie podskakiwac to ta osoba może w każdej chwili odejść. Nie napiszę kto tak mówił. ON wie. Wystarczy.
Zależności…. Do tej pory myślałam że to opieralo się na miłości i wzajemnej pomocy.
Tak się zalilam przed Umiłowanym moim.. A ON patrzył we mnie czule bardzo…
ZALILAM SIĘ…
Category: (NIE) MOJE MYŚLI
.
Monika. Przytulam Cię mocno.
Dzięki!
Panie Jezu! Prosze Cie serdecznie wlej w serce osoby raniacej milosc,dotknij jej serca, jesli jest poranione i uzdrow je! Prosze Cie za Monike i jej rodzicow,niech Maryja swoim plaszczem ich ochrania przed wszelakim zlem.Amen.
Amen.