Siedziałam przed Ukochanym w wielkim podziwie… Patrzył we mnie promienny bardzo. A Jego spojrzenie mówiło: „A nie mówiłem Ci, Promyczku?”
„Jak Ty się o mnie troszczysz! Jak bardzo!”
„Troszczę się o Moją Umiłowaną”’
Patrzyłam z zachwytem…
„Dziękuję!!!”
O co chodziło? Kilka dni temu wypełniałam online ważne dokumenty, kurier miał mi je potem przywieźć do podpisu. Wczoraj spytałam konsultantki czy dokumenty, które wypełniłam do niej dotarły. Odpisała, że niestety nie, że muszę je wypełnić i wysłać do niej jeszcze raz.
Wiem, że to zabrzmi irracjonalnie, ale byłam przekonana, że ona się myli, że dotarły. Coś mi mówiło, Ktoś mi mówił…
Dziś przyjechał kurier i… przywiózł mi te dokumenty do podpisu.
Tak! 😀
Ukochany się troszczy o Swoją ukochaną!
TROSZCZY SIĘ!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI
🙂
A my czesto martwimy sie o tak wiele…..a przeciez ON nas tak bardzo KOCHA:D