Idę za UMIŁOWANYM moim. Za Oblubiencem mego serca, Oblubiencem mojej duszy. Za Panem Jezusem idę. Każdego dnia staram się iść za NIM. Choć krzyż coraz cięższy, obolała bardzo. To idę za Ukochanym moim.
Siedziałam u Stóp Umiłowanego i patrzylam w Jego oczy. A ON patrzył w moje. Siedziałam i w Niego patrzyłam. A ON we mnie patrzył… Nie potrzeba było nic więcej.
„Najmilsza Moja! Tańczysz. ”
Uśmiechnęłam się do Niego.
Patrzył tkliwie we mnie I czule bardzo.
Pomyślałam, że nikt Tak we mnie nie patrzy jak ON! Dla Jego spojrzenia z Krzyża mogę tańczyć jeszcze bardziej. Dla UKOCHANEGO mojego.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI