Noc. Leżałam w łóżku i tańczyłam bardzo intensywnie.
Byłam w Ogrodzie mego serca na ławeczce, w Kąciku Różanym (tak go nazwałam), przy studni. Umiłowany mój był ze mną. Trzymał mnie, obolała w ramionach i tulił do Serca. Pochylal się nade mną z miłością, z wielką miłością! Spojrzałam na ogromne pąki, kwiaty róż, których krzewy rosły wokół ławeczki i studni. Ukochany też spojrzał na nie.
„To Twoja miłość do Mnie, Promyczku. Miłość w tańcu”.
Uśmiechnęłam się do Ukochanego. Tulił mnie do Serca mocniej i mocniej… słyszałam Jego bicie.
„To dopiero jest Miłość w Tańcu!” – pomyślałam.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI