Wieczorem leżąc już w łóżku tańcząca i zmęczona:
Byłam w Ogrodzie Sercowym. W ramionach Umiłowanego. Pochylal się nade mną z czułością i tulił do SERCA Swego. Dziękowałam Mu za Jego Obecność i Miłość do mnie. Tak wielką!!! Ukochany patrzył we mnie z uśmiechem i tulił… Zasnęłam…
Obudziłam się i pobiegłam do Ogrodu mojego serca. Do Ukochanego. Siedział na ławeczce pod różami. Usiadłam u Jego stóp, objęłam Jego nogi a głowę położyłam na Jego kolanach. Uśmiechałam się do Ukochanego, a On uśmiechał się do mnie.
“Odpoczelam. Dziękuję, że pozwoliłeś mi odpocząć”.
“Byłaś zmęczona i tańcząca i chciałem, żebyś odpoczęła, Perełko Moja”.
“Dziękuję bardzo! – Uśmiechałam się do Niego – I dziękuję za Twoją opiekę i troskę… I za ten piękny Ogród Ci dziękuję!!!”
Ukochany patrzył we mnie Swym cudnym Spojrzeniem.
“I Ja Ci dziękuję, Promyczku. Za to że tu przychodzisz. Gdybyś nie przychodziła, byłbym owszem, w pięknym Ogrodzie, ale byłbym sam”.
Objęłam Jego nogi jeszcze bardziej i szepnęłam:
“Jak mogłabym nie przychodzić do Ciebie??! Przychodzę, bo Cię kocham!”
Umiłowany patrzył we mnie słodko…