Obudziłam się tańcząca bardzo intensywnie.
Leżałam w ciemności i uśmiechalam się do Umiłowanego mojego. Usłyszałam głos, znajomy kochamy głos:
„Jestem z Tobą, Miła Moja, a Ty ze Mną jesteś!”
Ucieszyłam się bardzo słysząc te słowa!!!
Leżałam uśmiechnięta…
Nagle znajome dłonie podniosły mnie z łóżka i przytuliły do SERCA. I chwilę później Umiłowany niósł mnie Aleją Białych Lilii do naszej altanki. A jeszcze chwilę później Umiłowany siedząc na kwiatowej kanapie, pochylal się nade mną z miłością ogromną. I tulił do SERCA Swą mała Perełkę. Twarz Ukochanego promieniala, jasniala, ON cały jasnial. Byłam w Jego świetle.
„Wiesz, Ukochany…?”- wyszeptałam szczęśliwa bardzo.
„Tak, Perełko Moja?”- Umiłowany pochylil się nade mną jeszcze bardziej.
„Jakby ktoś kiedyś powiedział mi że będę miała taki piękny Ogród w sercu a w nim cudną komnatę, w której Umiłowany mój Jezus będzie mnie tulił do SERCA, nie uwierzylabym.”
Umiłowany patrzył mi głęboko w oczy.
„A jednak!”
„A jednak… To największy Twój cud w moim życiu, w moim sercu!”
A potem jeszcze dodałam:
„Już nie potrafię bez Ciebie żyć! Nie moge wyobrazić sobie życia bez Ciebie, Ukochany.”
Umiłowany patrzył we mnie jeszcze głębiej. I odpowiedział promienny i uroczysty:
„Ani Ja bez Ciebie, Perełko!”
Oczy mi się zaszkliły ze szczęścia… A On tulił mnie do SERCA wciąż mocniej i mocniej.
NIE POTRAFIĘ!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI