Obudziłam się tańcząca bardzo. Leżałam. Jeszcze było ciemno. Usłyszałam głos Ukochanego:
„Jestem z Tobą, najmilsza Moja”.
Uśmiechałam się do Umiłowanego. W ciemność.
„Tęsknię…” – wyszeptałam szczęśliwa bardzo.
I od razu znalazłam się w Ogrodzie Sercowym w naszej altance. W ramionach Umiłowanego mojego… Pochylal się nade mną z tkliwościa wielką.
„Ja też tęsknię, Perełko”- powiedział karmiąc mnie Swoim Ciałem.
„Im jesteś bliżej, im jesteś mi bliższy, tym bardziej tęsknię…”
Ukochany patrzył we mnie Swym cudnym Spojrzeniem… Głęboko w oczy.
„A za czym tak tęsknisz Perełko?”- zapytał jakby nie wiedział.
„Za Tobą, Ukochany!!! Pragnę zobaczyć Ciebie takim jakim naprawdę jesteś. Twarzą w twarz!!! W Pełni. I żyć z Tobą, Żyć! Chwalić Ciebie! Wielbić! Dziękować Ci! I cieszyć się Twoją Radością!”
Ukochany patrzył we mnie promienny…
„A Ty za czym tęsknisz, Umiłowany?”
Rozpromienil się bardzo.
„Za Tobą Miła Moja! Pragnę Ci się pokazać w pełni! Ucałowac Cię, wprowadzic Ciebie do Mego Orszaku. I pokazać Ci wszystkie cudowności, jakie na Ciebie czekają!”
„Cudowności?? Nie chcę cudowności! Chcę Ciebie!!! Kocham Ciebie!!!”
Ukochany patrzył mi wciąż głęboko w oczy… Jasnial.
„Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy Bóg przygotował tym, którzy Go miłują, Perło Moja!”
Uśmiechałam się do Umiłowanego mojego, szczęśliwa!!!!
„Chciałbym, Perełko, jeszcze dać pić przez Ciebie, innym. Pozwolisz? Jesteś Moim naczyniem przez które daję pić innym. Pamiętasz?”
Zdumiona byłam!
„Czy pamiętam?? Czy pozwolę??? Dla Ciebie wszystko, Umiłowany!”
Zanurzal mnie w Sobie… Ukochany mój!!!
O TESKNOCIE, WIELKICH RZECZACH I NACZYNIU
Category: (NIE) MOJE MYŚLI