Noc tańcząca bardzo bardzo intensywnie.
Leżałam, ciemno. Leżałam tańcząca i uśmiechalam się w ciemnośc. Do Umiłowanego mojego. I On uśmiechał się do mnie.
„Jestem przy Tobie, Perełko!”
Rozpromienilam się jeszcze bardziej.
„A ja…”
„A Ty przy Mnie jesteś!”
Bardzo byłam szczęśliwa!
Chwilę później byłam w Ogrodzie Sercowym w naszej altance. Ukochany siedział na kwiatowej kanapie. Trzymał mnie w Swoich ramionach i tulił do SERCA. Pochylal się nade mną z czułością i tkliwościa wielką… Tańczyłam. Ukochany przyjmował moje cierpienie.
„Jak dobrze Mi z Tobą Umiłowany!!! Jak dobrze przy SERCU Twoim!!!”
„Będę Cię już zawsze tulil, Perełko Moja kochana!”
„Zawsze przy Twoim SERCU??!”
„Tak, Kochana Moja”.
Patrzył we mnie promienny i Świetlisty. I ja w Niego patrzyłam. Szczęśliwa niezmiernie! Ukochany nakarmiil mnie Swoim Ciałem. A potem tańczyliśmy. Był to taniec bardzo osobisty, intymny, ulotny i zwiewny. Taniec przy SERCU Ukochanego. Wciąż tańczymy.
TANIEC PRZY SERCU UKOCHANEGO
Category: (NIE) MOJE MYŚLI